sobota, 31 października 2009

Niebo nad Luwrem.

13 listopada nakładem wydawnictwa Futuropolis, przy udziale muzeum w Luwrze, ukaże się zapowiadany od pewnego czasu nowy komiks Yslaire'a "Niebo nad Luwrem". Tym razem scenariusz powstał przy udziale Jean-Claude'a Carriere'a - scenarzysty filmowego, pisarza i aktora. "Niebo nad Luwrem" będzie czwartą już wspólną publikacją wydawnictwa Futuropolis i muzeum w Luwrze (wcześniej ukazały się komiksy De Crecy'ego, Liberge'a i Mathieu) będącą hołdem dla założycieli muzeum w okresie Rewolucji Francuskiej.


Cały komiks powstał wyłącznie przy użyciu tabletu, a w środku podziwiać będzie można m.in. słynną "Śmierć Marata" Davida w interpretacji autorów komiksu. Jako ciekawostkę odnotować należy, że w albumie pojawi się także, znany z "Nieba nad Brukselą", Jules.


Przy okazji zachęcam tych z Was, którzy zainteresowani są nowinkami z rynku frankofońskiego, do śledzenia wpisów ciemnejlitery na Polterze.

Źródła: 1, 2.

piątek, 23 października 2009

Mahonia vs Aaricia.

Z okazji lektury Halloween Blues wygrzebałem z zakurzonego kąta swojego komputera dwie dedykacje. Obie powstały z okazji odwiedzin Kasa i Rosińskiego w Gdańsku w 2002 r., chyba w Empiku. Rysunek od Kasprzaka tak mi się spodobał, że po zeskanowaniu wydrukowałem go na błyszczącym papierze, włożyłem w antyramę i powiesiłem na ścianie. Wciąż mi się podoba więc i w nowym mieszkaniu wisi dokładnie między łóżkiem a półką z komiksami. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że przy Mahonii Aaricia wypada blado.

piątek, 16 października 2009

Giraud: Na tropie Morrisa.

Jean Giraud znany także jako Moebius to twórca niesamowity i zaskakujący. Z okazji 25 lecia "Lucky Luke'a" stworzonego przez Morrisa, Giraud oddał hołd Lucky Luke'owi i Morrisowi rysując co najmniej dwie plansze Lucky Luke'a w stylu w jakim rysuje Blueberrego. Niestety mimo wertowania rożnych stron nie udało mi się znaleźć bardziej szczegółowych informacji na temat tego niecodziennego przedsięwzięcia.

A na deser, w ramach uzupełnienia pewnej zamierzchłej notki, kolejny superbohater Marvela - Elektra. Oczywiście w wykonaniu Moebiusa. Jak sądzę pod wyraźnym wpływem Billa Sienkiewicza.

Źródła: 1, 2.

Zdjęcia superbohaterów.

Pomysł jest bardzo prosty. Połączyć za pomocą Photoshopa czy innego programu autentyczne zdjęcia (akurat tu z okresu II Wojny Światowej) ze zdjęciami współczesnych aktorów. Może to nic specjalnego ale można się chociaż uśmiechnąć (jakoś ostatnio nie mogę trafić na nic zabawnego w sieci w klimatach około-komiksowych).

Źródło.

wtorek, 6 października 2009

Nowy projekt Alana Moore'a.

"Pierwszy magazyn undergroundowy XXI w.". W ten sposób reklamuje nowy projekt Alana Moore'a oświadczenie prasowe zawarte na blogu córki Moore'a - Leah Moore. Magazyn zatytułowany będzie Dodgem Logic i zawierał będzie prace Alana Moore'a, Melindy Gebbie, Kevina O'Neilla i innych. Wiadomo poza tym, że magazyn kosztował będzie 2,5 funta, numer premierowy ukaże się w listopadzie, a dodatkiem będzie CD z muzyką prosto z Northampton (miejsce zamieszkania Moore'a).


Całe przedsięwzięcie wygląda na mocno humorystyczne.

Źródło.

sobota, 3 października 2009

BWS - suplement, cz. 1 z 2

Zgodnie z obietnicą, po raz kolejny Barry Windsor-Smith. Na razie część pierwsza z dwóch. Druga w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Wczesne lata (1947-67).

Barry Windsor-Smith urodził się 25 maja 1947 r. w robotniczej części Londynu. Przez trzy lata uczęszczał do East Ham Technical College na kierunkach wzornictwo przemysłowe i ilustracja. Nauka przyniosła solidny trening z wzornictwa i rysunku akademickiego jednak młody Barry największą pasją darzył amerykańskie komiksy "Srebrnej Ery", w szczególności autorstwa Jacka Kirby'ego. Pierwszą pracą po ukończeniu college'u, było tworzenie własnych wersji marvelowskich charakterów dla brytyjskiego wydawcy "Odhams Press", który publikował czarno-białe reprinty komiksów Marvela. Powyższe rysunki ukazały się jako "Power House PIN-UPS" w tytułach takich jak Terrific i Fantastic.

Komiksy Marvela i Conan (1970-74).

Zdeterminowany by pracować dla Marvela i wciąż zainspirowany twórczością Kirby'ego BWS wysłał próbki swoich prac do siedziby Marvela w Nowym Jorku. Zachęcony m.in. przez Stana Lee, dziewiętnastoletni Barry poleciał do USA latem 1968 r. Dynamiczne rysunki wywarły pozytywne wrażenie na Stanie Lee i tak Barry dostał pracę u Marvela. Pierwszą jego pracą była okładka do X-men #53. Ponieważ nie miał pieniędzy na opłacenie hotelu zarówno wspomniana okładka jak i inne wczesne rysunki dla Marvela powstawały na ławce w parku. Mimo, że Barry posiadał jedynie wizę turystyczną uprawniającą do dwutygodniowego pobytu, udało mu się przedłużyć odwiedziny w Stanach Zjednoczonych do pięciu miesięcy, kiedy to w grudniu 1968 r. urząd imigracyjny odesłał go z powrotem do Anglii. Najważniejsze jednak że w tym okresie przetarł już sobie ścieżki w Marvelu i kontynuował pracę w Anglii.

W 1970 r. BWS dostał propozycję pracy nad nowym tytułem Marvela Conan the Barbarian. Komiks oczywiście oparty miał być na opowiadaniach fantasy Roberta E. Howarda pod tym samym tytułem publikowanych w latach 30. XX w. w magazynie Weird Tales. W czasach gdy najbardziej dochodowymi tytułami Marvela były przede wszystkim The Amazing Spider-Man i The Fantastic Four wydawnictwo nie chciało ryzykować angażując do niepewnego tytułu swoich sztandarowych rysowników. To zaprowadziło Marvela właśnie do ich nowej twarzy - Barry'ego Windsor-Smitha. W tym czasie Barry wciąż mieszkał w Anglii, i to tam powstało siedem pierwszych części serii. W 1971 r. rysownik w końcu dostał pozwolenie na powrót do USA.

W 2006 r. nakładem wydawnictwa Mandragora ukazało sna polskim rynku zbiorcze wydanie zeszytów 1-25 Conana Barbarzyńcy. Oczywiście z rysunkami BWS'a.

Na początku lat 70. XX w. BWS rysował także serie takie jak Daredevil, The Avengers, Dr. Strange, Iron Man i kilka horrorów dla Marvela. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że do wielu tych komiksów BWS sam pisał scenariusz, łącznie ze wspomnianym X-men #53, jednakże jego nazwisko nie było uwzględniane jako osoby odpowiedzialnej za scenariusz. Ponieważ BWS miał w zwyczaju pisać scenariusz na marginesach swoich rysunków, nominalny scenarzysta często przepisywał te notki a nawet używał też oryginalnych dialogów BWS'a.

"Conan Barbarzyńca" jest o tyle istotny, że to właśnie tam BWS stopniowo, poczynając od głębokiej inspiracji Kirbym, wykształcił swój niepowtarzalny, oryginalny styl. Już tam dostrzec można także zamiłowanie do secesji, które w późniejszych latach uzewnętrzniło się jeszcze bardziej.

The Gorblimey Press (1974-1993).

W 1974 r., u szczytu popularności, BWS zdecydował się zaprzestać rysowania nie tylko Conana ale i komiksów w ogóle. Przyczyną była jego rosnąca frustracja spowodowana różnymi ograniczeniami nakładanymi na młodych rysowników w Marvelu, a także ich nadmierne wykorzystywanie. BWS postanowił tworzyć pojedyncze ilustracje i w tej formie je sprzedawać. W tym celu założył wydawnictwo The Gorblimey Press.

Mitras (1979)

Dokąd (1975; Whithering)

Sybil (1981)

Pandora (1975)

Jezioro Diabła (1975)

The Studio (1975-79).

O The Studio pisałem co nieco już wcześniej. Tym niemniej warto przypomnieć, że oprócz BWS'a w jego skład wchodzili Jeff Jones, Berni Wrightson i Michael Kaluta. Wszyscy czterej poszukiwali artystycznych rozwiązań wykraczających poza standardową graficzną narrację czyli komiks. Stąd ich zamiłowanie do malarstwa i ilustracji. Efektem ich czteroletniej pracy jest wydany w 1979 r. album "The Studio".

Powrót do komiksu (1984).

Po latach rysowania i malowania jedynie obrazów, powrót do komiksu nie był łatwy. Pierwszym skończonym komiksem był "The Beguiling", o którym wspomniałem w poprzedniej notce o BWS. Bez trudu można dostrzec w tym komiksie wyraźne wpływy prac tworzonych pod szyldem TGP, w tym wielką dbałość o detale i modernistyczny charakter całości.

BWS powrócił do Marvela i stylu Kirby'ego, wraz z serią Machine Man. W połowie lat 80. XX. BWS tworzył rysunki, okładki i scenariusze do serii The Uncanny X-men, Kull the Conqueror, Daredevil, The New Mutants i Iron Man. W 1987 r. powrócił na chwilę do Conana tworząc dziewięć okładek do magazynu Conan Saga.


W 1991 r. stworzył, uznawany za przełomowy, komiks Weapon X, przedstawiając origin jednego z najpopularniejszych obecnie bohaterów ze stajni Marvela - Wolverine'a. Co ciekawe, i podobno typowe dla niego, BWS stworzył w sumie ponad 50 stron więcej niż znalazło się to oryginalnie w komiksie, wliczając alternatywne zakoń
czenie. W 2006 r. Marvel zaproponował wydanie ostatecznej edycji Weapon X obejmującej dodatkowe plansze, jednakże BWS odmówił ze względu na zapis o wyłącznym przejęciu praw przez wydawnictwo do tego materiału. W tym miejscu warto przytoczyć znamienny cytat z przemówienia BWS'a w związku z otrzymaniem nagrody Eisnera w 2008 r.:

Wzorce umowne głównych komiksowych wydawnictw nazywane "pracą za zatrudnienie" (work for hire) są legalnym lecz nieetycznym instrumentem przeznaczonym do gwałcenia i plądrowania młodych talentów ze wszystkich możliwych przywilejów, które posiadaliby w przypadku gdyby pracowali dla bardziej sumiennych i moralnie zaangażowanych wydawnictw.

W Polsce Weapon X ukazał się nakładem wydawnictwa TM-Semic w 1994 r. (Mega Marvel 4/1994).

Źródła: 1, 2.

Edit:
Żeby nie było tak zupełnie na poważnie to na tegorocznym Chicago Comic-Conie objawił się sam Wolverine! Podobieństwo uderzające, nieprawdaż? ;)


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails