No i zaliczyłem BFK. Zaspałem na spotkanie dotyczące blogów i serwisów i na miejscu zjawiłem się równo o 11:30. Wysłuchałem spotkania z wydawcami. Post obiecał wydać "Złoty dom w Samarkandzie" do końca lipca. Mam nadzieję, że znów nie będzie obsuw. Następnie wysłuchałem ciekawego spotkania z Davidem Lloydem, w którym opowiadał głównie o swoich młodzieńczych inspiracjach, rozwoju koncepcji postaci V oraz filmowej adaptacji. Było trochę rozbawienia bo tłumaczka ewidentnie nie była obeznana z twórczością Lloyda i komiksami w ogóle, np. robiąc z Moore'a rysownika. Ale w gruncie rzeczy chyba te wpadki nikomu nie przeszkadzały bo i tak każdy wiedział o co chodzi. Potem wystałem w kolejce po dedykację od Lloyda, który okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem. Każdy chętny mógł swobodnie zamienić z nim parę słów. Zdążyłem jeszcze na końcówkę prelekcji o Mrocznym Rycerzu. Szczególnie pozytywnie wypadł Michał Siromski. Minusem było tylko to, że co chwilę jakiś człowiek z pierwszego rzędu wygłaszał swoje teorie na temat filmu co niezmiernie irytowało bo z trafnością te teorie nic wspólnego nie miały.