Dzisiaj, dzięki uprzejmości pjp, Dr Manhattan w wersji LEGO. Znacznie więcej komiksowych postaci m.in. Jokera, The Spirit, Mr Freeze'a można znaleźć w galerii autora. Gwoli przypomnienia, kilka wpisów wcześniej w odsłonie LEGO zaprezentował się także twórca doktora - Alan Moore. Wygląda na to, że LEGO Art zatacza coraz szersze kręgi.
piątek, 19 września 2008
wtorek, 16 września 2008
Wiecznie żywi.
Zasadniczo piszę tutaj tylko o tych komiksach, które mi się podobają. Nie jestem miłośnikiem twórczości Frederika Peetersa, ale tym razem zrobię wyjątek bo rzecz jest mocna. Przed Wami wielkie sławy tego świata! Oczywiście nieśmiertelne po wsze czasy. Jak widać nie tylko w naszych umysłach. Niepokojące, makabryczne, intrygujące. Słowem - świetne. Więcej sław tutaj.niedziela, 14 września 2008
"Papież komiksu".
W związku ze zbliżającą się wizytą w Łodzi Moebiusa postanowiłem poszukać co nieco ciekawostek na jego temat. Tak się złożyło, że trafiłem na wielce pouczający komiks, zwłaszcza dla tych, którzy zapragną dostać rysunek od mistrza. Klikać, aby powiększyć i wziąć sobie do serca przesłanie. ;)
środa, 10 września 2008
W hołdzie "Strażnikom".
Jak mogliby wyglądać bohaterowie "Strażników" zaprzęgnięci w tryby propagandy? Poniżej możliwe efekty. Ilustracje pochodzą z planowanej publikacji będącej hołdem dla komiksu Moore'a. Więcej tutaj.
wtorek, 9 września 2008
Moore broni racjonalnego myślenia.

Jak donosi Smokyland, pomimo niekorzystnych warunków atmosferycznych, około 45 osób zebrało się 31 sierpnia na zewnątrz muzeum Abington Park w Northampton, w ramach protestu w obronie wolności słowa i racjonalnego myślenia. Protest został zorganizowany przez Forum Socjalistów Northampton, na skutek informacji o ocenzurowaniu ekspozycji darwinistycznej w muzeum w następstwie skargi ortodoksyjnych ruchów chrześcijańskich. W proteście brał także udział Alan Moore, który zaprezentował zabawne hasła na temat religii, wolności słowa i cenzury.
A na deser Moore w wersji LEGO.

A na deser Moore w wersji LEGO.

Rok 1986 był to zwykły rok, mimo pewnych znaków na niebie i ziemi zwiastujących jakoweś nadzwyczajne wydarzenia.
Czytając różne teksty, co pewien czas trafiam na sformułowania jakoby rok 1986 był w jakiejś mierze przełomowy dla komiksu jako gatunku. Osoby wysnuwające taką tezę wskazują na to, że w tymże roku ukazały się dwa komiksy - "Strażnicy" oraz "Batman: Powrót Mrocznego Rycerza". Przyznam, że bawi mnie to wielce.Czemu mnie to bawi? A otóż dlatego, że rok 1986 r. może być uważany jako przełomowy jedynie dla głównonurtowego superbohaterskiego komiksu amerykańskiego, a nie dla komiksu w ogóle. Po pierwsze przed 1986 r. w Stanach powstawało całkiem sporo komiksów undergroundowych, politycznie lub społecznie zaangażowanych. Przykład pierwszy z brzegu - komiksy Roberta Crumba. Po drugie, nawet jeśli bierzemy pod uwagę tylko szeroko pojęty główny nurt, to we Francji i krajach Beneluxu zmiana postrzegania komiksu jako medium niepoważnego lub przeznaczonego tylko dla dzieci i młodzieży dokonała się znacznie wcześniej niż w 1986 r. Na rynek francuskojęzyczny wydanie "Strażników" i Millerowego "Batmana" miał taki wpływ jak kichnięcie na sumę opadów deszczu czyli żaden. Zmiana postrzegania komiksowego medium w Europie Zachodniej dokonała się w przeciągu lat 70. XX w., w czasie gdy w Stanach główny nurt sprowadzał się do infantylnych facetów w trykotach. Od Moebiusa, Druilleta i Cazy przez Tardi'ego do Bilala i Christina oraz wielu innych artystów proces przebiegał stopniowo. Dla mnie przykładem końca procesu "samowyzwalania się" komiksu jako gatunku jest "Polowanie" wydane w 1983 r. Z pewnością nie wydanie "Strażników", mimo że to bardzo fajny komiks. Tym bardziej nie wydanie żadnego "Batmana".

poniedziałek, 8 września 2008
Yslaire.
Istnieje chyba tylko dwóch twórców, których darzę bezkrytycznym uwielbieniem. Pierwszy to oczywiście Andreas. Drugi to Yslaire. Rzecz jasna autorów, których twórczość bardzo mi się podoba jest znacznie więcej ale w stosunku do tych ostatnich jestem w stanie pokusić się o mniejszy czy większy obiektywizm czego nie mogę powiedzieć w stosunku m.in. do komiksów Yslaire'a. Wydanie zbiorcze sagi "Sambre" wydane u nas dwa lata temu absolutnie mnie urzekło. Sam nie wiem dokładnie dlaczego. Może to zasługa mieszanki szaleństwa i romantycznej miłości bijącej z plansz komiksu, może sugestywnych rysunków, a może postaci głównej bohaterki Julii, która nieodzownie przywodzi mi na myśl pewną bliską mi osobę. Jakakolwiek byłaby przyczyna, wpadłem po uszy w świat Yslaire'a.
Dlatego z niecierpliwością wyczekuję kolejnych komiksów Yslaire'a po polsku. Warto zauważyć, że we Francji w 2003 r. ukazał się piąty tom serii zatytułowany, w wolnym tłumaczeniu, "Przeklęty niech będzie owoc jej wnętrzności..." ("Maudit soit le fruit de ses entrailles..."). Fabuła skupia się na Julii, przebywającej w więzieniu za działalność rewolucyjną, oraz na jej i Bernarda synu, którym opiekuje się Sara - siostra Bernarda. Tutaj można zobaczyć trailer do tegoż albumu (najlepiej wyłączyć muzykę bo pasuje jak pięść do nosa).
Wygląda na to, że był to ostatni rysowany przez Yslaire'a album tej sagi. W prequelu Sambre "Wojna Sambre" ("La guerre des Sambre") Yslaire tworzy wyłącznie scenariusz. Za rysunki, przyznać trzeba bardzo dobre, odpowiada dwoje młodych rysowników - Jean Bastide i Vincent Mezil. W 2007 r. ukazała się pierwsza część zatytułowana "Hugo & Iris 1", a na wrzesień bieżącego roku planowana jest część druga - "Hugo & Iris 2".
Yslaire oddał rysowanie swoim zdolnym następcom, czuwając jednocześnie nad poziomem scenariuszy, a sam zajął się swoimi innymi autorskimi projektami. Oprócz tworzonej w latach 1997 - 2004, zakończonej już serii "XXe ciel.com" stworzył w latach 2006 - 2007 dyptyk "Niebo nad Brukselą" ("Le Ciel au-dessus de Bruxelles") z ciekawym pomysłem na okładki.
Obecnie Yslaire pracuje razem z Jean-Claude Carrière nad komiksem "Niebo nad Luwrem" ("Le ciel au dessus du Louvre"). Publikacja komiksu planowana jest na 2009 r. Historia opowiadać ma o najbardziej znanym przedstawicielu klasycyzmu w malarstwie Jacques-Louisie Davidzie, a osadzona będzie w czasie burzliwych wydarzeń Rewolucji Francuskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





